RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Bez kategorii’

Z życia dzikusińskich

24 lut

Z doniesień prasowych: Nieznane dotąd plemię odkryli amerykańscy naukowcy (dawniej: radzieccy naukowcy) w zupełnej, choć w pysk wal, głuszy, z dala od jakiegokolwiek ślady syfilizacji. Prace nad usyfilizowaniem nieusyfilizowanych są w toku. Nasz specjalny wysłannik już tam jest i donosi.

Proszę Państwa, znajduję się obecnie w kompletnej głuszy, oraz dziczy. Węże, gacki i robale. Ludzie zdziczałe, spode łba paczą i cóś chcą. Co? Nie wiadomo. Może to ludożerce jakie? Strach. A wszystko gołe tu łazi i i nic nie robi jeno świci dupskiem. A jeden to nawet szwyndo się z pałą i wali wszystkich po łbach! Widać ważna jakaś figura. Zaciągnijmyż zatem języka:
- Dobry człowieku, Wasza Dostojna Zdziczałość, kto wy są?
- Jam ci tu wódz jest, a te wkoło, to są moje ludzie.
- Ale uny dzikie są jakby, krzyczą i wymachują.
- Panie redaktorze, a co mają robić? Syfilizacji brak. Nuda.
- Okrutniki?
- Uny to są takie rabuśniki, że ja to się często budzę ze snu z krzykiem i strachem w oczach, a gardłem zdławionym. Stara mnie uspokaja, że to ja przeca największy gwałtownik i okrutnik ze wszystkich jezdem bom naczialnik. Wychodzi mi na to, że sam siebię się boję. Psychoterapia jakaś by się zdała.
- No faktycznie strach. A jak się nazywa wasze to plemię nieszczęsne?
- Nijak się my nie nazywamy, bo my chitre są. A było to tak: Właśniem pędzilim karaluchówkie, kiedy ze dżungli jak ci plemię jakieś wraże nie wyskoczy i nuże lżyć, a rugać słowem grubem!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ze wspomnień starego Wirusa

23 lut

Nie miałem lekko. Zęby zjadłem na wojnie. Kula armatnia i tak mi wybiła wszystkie zresztą. Klacz oficeryjska skopała mi przyrodzenie, a wzrok straciłem bawiąc się grantem. Jestem jedynym naocznym świadkiem najkrótszej bitwy w historii kraju na literę Pe – bitwy pod Tłuczkiem. Czas był to wojenny, oj wojenny. Trudny i niespokojny. Ancykryst się objawił, smród siarki snuł się po polach, diabełkowie do studzien szczali i chłopom sromotę na ich męskość sprowadzali. Wilcy wyli, baby się biesili, dziecka płakali. A było to tak:

My tu, a oni tam… albo odwrotnie, oni tam, a my tu… chachmęce coś… my tam, oni tu. Ale, że my chitre są, to my z boczku ich jakby, ale i oni nie w ciemię bite i takoż z boczku, ale jakby i od tylca nasz zaszli. Świńtuchi jedne zbockie ony ci są!

A że niewiasta jedna dowódczynią u nas była, podporuczniczka w randze podpułkowniczki, kapitanka majorka, dziewica cud, co to jej tatulo z mamulą Emilka na krzcie dali, takoż i my razkazów jej łaknący niechybnie k’niej bieżym, takoż i ona k’nam i – Szable w dłoń! – woła z dala. W dłoń? – zakrzykniem zawadiacko wąsa kręcąc, wedle rozporów gmerając obleśnie. Zboctwo i dewianctwo z waszmościów widzę wylazło! – Emilka bohater jak ci na to nie zawrzaśnie – nie majtów macać, a żołnierza patryjoty powinność mi tu łacno wypełniać! Gardła podrzynać, flaki wypruwać, oczy dłubać, języki wyrwać, batożyć samki, koniom wychędożyc… czy jakoś tak… Takaż to powinność ojczyźniana waszmościów jest!

Na to dictum acerbum ruch się pełen dziarskiej krzepy i umiłowania służby wojackiej zrobił w obozie, ducha patryjotyzmu budzący, ojczyznę na ołtarze wynoszący. Do szabel panowie! Do szabel! – zakrzykną oficery. Huujaaa na wjooogaaa! Hujaaa! -zakrzyknął prosty żołnierz, co to nawet litery eR nie umiał wymówić. Hujaaa – niosło się echem po polach kartofli i buraka cukrowego, co to go chłop pańszczyźniany w pocie czoła od świtu do zmierzchu babą do pługa uczepioną orał. No.

Zza wzgórza, gdzie wróg przycupnięty skrył się, dało się słyszeć falsecik jakby nieżołnierski wręcz niemęski, a nawet, możnaby rzec nie bez kozery, pedałkowaty nieco: – Bezodłamkowyyy ładuuuj! Cel! Paaal!!!

I tak skończyła się po najkrótsza bitwa w historii kraju na literę Pe. Pod Tłuczkiem.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

o łapówkach

19 lut

Mówią, że u was tam łapownictwo straszne kwitnie. No to ja nie rozumiem - przecież jak zapłacisz, to łapówki już nie musisz dawać?

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Samo życie

16 lut

Nic tak nie ożywia akcji jak trup.

Agatha Christie

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zwykle…

15 lut

Chcemy zazwyczaj tego co przyjemne lub korzystne.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

1%

14 lut

Amerykańskie naukowce (dawniej, choć nie tak całkiem dawno, byliby to: radzieccy uczeni) ustaliły niedawno, że 99% wszelkiej produkcji piosenkowej traktuje o romnażaniu. Czyli: on-ona, zostaaań albo wróóóć, chce-nie chce, da-nie da, albo: daaaam, no nie ciiiiiiiii, itd.

Zastanawia mnie natomiast o czym traktuje pozostałe 1% piosenkarstwa – o technice obróbki skrawaniem?

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wszyscy święci

15 maj

W samej Francji znaduje się 5 ciał, 6 głów i 17 ramion św. Andrzeja, 2 ciała, 4 głowy i 63 palce św. Hieronima, 30 ciał św. Jerzego oraz 3 ciała, 6 głów i 7 dłoni i stóp św. Ignacego, skądinąd zjedzonego przez lwy.

Matthijas van Boxsel  "Encyklopedia Głupoty"

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cudo panie

15 maj

"Chrystus przyszedł do nas w sposób naturalny, a nie przy pomocy fachowców." 

Bydgoszcz, grudzień 2009. Napis pod szopką w kościele oo. Jezuitów. W tle postać lekarza specjalisty od sztucznego zapładniania in vitro.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cuda panie

14 maj

W cuda nie wierzyta?

A jak se któren kańciatą cegłówkę wrzuci do wody, to fale będą jakie? Kółkowate nie? Cud.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Póki co, żyjemy

10 maj
Pisało w prasie, że ukradli cysterne wódki… wódkę sprzedali… pieniądze przepili…. no…

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS